Obserwuj

czwartek, 15 sierpnia 2013

Szarość

Czasami chciałabym być taka jak inni, taka zwyczajna, obojętna. Pić, palić, jeździć na dyskoteki, plotkować, rozmawiać o bzdurach, słuchać banalnej muzyki i żyć chwilą. Często zazdroszczę tego innym i pragnę stać się kimś takim. Wiem, że to głupie - pragnienie stania się płytką, niewrażliwą idiotką. Coraz bardziej frustruje mnie to, że nie potrafię się dopasować. Jestem jaka nieparzysta. Potrafię spędzić kilka godzin z ludźmi w moim wieku i i odezwać się tylko dwa razy, jeszcze jak o coś mnie zapytają. Czuję się wtedy taka spięta! Nie potrafię im pokazać jaka jestem. Myślę tylko o tym, żeby nie dać plamy, żeby mnie zaakceptowali i udaję obojętną. Śmieszy mnie ta dzikość w ich oczach, ta ''wolność'', którą czują pijąc alkohol i te zalotne uśmieszki w swoje strony. Siedzę wtedy zapatrzona w odbicie własnych myśli i czuję się jakby wyrwana z innej krainy. Nie chcę popadać w aż tak skrajną introwersję, żeby nie móc utrzymywać relacji z ludźmi! Kiedyś zadano mi pytanie o ideał człowieka, dopiero teraz potrafię odpowiedzieć. Mój ideał? Nikt szczególny, nie żaden chorobliwy perfekcjonista czy depresyjny pesymista, taki o, zwykły człowiek.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz