Obserwuj

piątek, 12 kwietnia 2013

Nałogowo

Ta ciągła cisza mnie dobija. Słyszę tylko wskazówki zegara, stukanie klawiatury i bicie własnego serca. Bije mocno, ze strachu. Mama znowu się dzisiaj upiła, a jak przyszła to tata zaczął krzyczeć, że w lodówce pusto, w domu syf, a ona się szlaja i pije. Robiło się ostro, ja jak zwykle nie wytrzymałam i pobeczałam się jak małe dziecko. Muszę być silniejsza. Muszę. Na szczęście tata zachował się jak dorosły i poszedł spać do domku w którym ma zakład tapicerski i dziękuje mu za to. Teraz ona śpi. Jej oddech jest lekki i płytki. Trudno powstrzymać te słone łzy, które ciągle spływają mi po policzkach. Może w końcu ich zabraknie. Nie umiem tego kontrolować. Znowu muszę udawać przed znajomymi uśmiechniętą, pełną życia, wesołą idiotkę. Oni po prostu tego nie zrozumieją. Mają kasę, szczęśliwych rodziców, domy pełne miłości i ciepła, takiego zwykłego rodzinnego ciepła. Ile bym dała żeby poczuć coś takiego choć na chwilę! Czuję się zniszczona, chcę dotrwać do rana, może dam radę. Muszę.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz